Znowu o rozach

20130704_0826222013-05-02%25252018.04.33

Róże są jednak troszkę wymagające. Te krzewiaste i pnące wymagają podpory. Mój mąż wymyślił pracochłonny projekt, który służy świetnie, bo nie ogranicza miejsca na wjeżdzie do domu. Przekwitłe kwiaty należy usuwać zaraz za pierwszym listkiem. Pobudzi to różę do ponownego kwitnienia, aż po sierpień. Obcinamy tez wszystkie listki z oznakami choroby i nie wyrzucamy ich pod różę, bo są one żródłem zarazka. Nie podsypujmy róży granulowymi nawozami teraz. To można wykonać tylko wczesną wiosną. Ostatnie nawożenie możemy robić jedynie w formie plynnej na początku lipca. Lepiej zadbac o ściółkowanie, żeby utrzymać wilgotność. Podlewamy krzewy w suche dni, aż do września. Póżniej stopujemy, aby pędy przestały rosnąć, a wzmocniło się ukorzenianie i przygotowanie do odporności na przetrwanie mrozów.

20130704_083251