Zioła zaczęły kwitnąć, więc aby nie straciły na swoim aromacie teraz jest właściwy czas, żeby je pościnać. Ścina sie gałązki bez kawiatów. Powinno się to robić w suche, słoneczne dni. Niektóre z nich ususzę, niektóre zamroże. Do suszenia najlepiej jest wybrać miejsce przewiewne i ciepłe. Dobre byłoby poddasze, gdyby nie było tam nadto wilgotno. Dobrze ususzone są wtedy, kiedy ich liście kruszą sie nam w palcach, a galązki łamią się z charakterystycznym trzaskiem.
Archiwa miesięczne: Sierpień 2013
Zbieramy owoce
Dojrzewają owoce i trzeba je stopniowo, ale systematycznie zrywać. Pozostawione, pospadają i szybko podgniją. Sa mniej wytrzymałe na obicia, bo nie są niczym pryskane. Są zdrowe! Pierwszy rok mieliśmy bardzo dużo winogrono. Którejś nocy opos wyniósł z ogródka wszystko zostawiając może trzy kiscie. Podobno oposy czekają na ten dzień, kiedy owoc jest już gotowy do oberwania. Jeżeli to prawda, to na przyszły rok przypilnuję tego. Mamy kilkuletnią brzoskwinię. Ma duże, pyszne owoce. Mam ochotę spróbować je suszyć w piekarniku, ale mamy w tym tygodniu piekarnik na dworze i boję się, że klimatyzacja nie nadąży z chłodzeniem.
Sierpien – aktualnosci
Chociaż cały czas czujemy wakację i myślimy o wypoczynku, to nie możemy zapomnieć o naszym ogródku. Lavenda i róże zakończyły swoje kwitnienie. Kiedy ich kwiaty zaczną usychać, trzeba je przyciąć poniżej, aby sie rozkrzewiły i mocniej ukorzeniły. Sierpień to dobry miesiąc na sadzenie truskawek, dobrze się przyjmą na przyszły rok. Maliny przycinamy tuż przy ziemi i usuwamy gałęzie, żeby zapobiec rozwijaniu się chorób. Doglądamy pomidorów, obrywamy tzw. „wilki”, przycinamy wierzchołki, tak żeby swoją siłe używały na dojrzewanie owoców, a nie wzrost. Kiedy tylko zauważymy chorobę na krzaku pomidora czy ogórka, należy jak najszybciej usuwać porażone liście. U mnie na liściach ogórka pojawiło sie żółcenie i wysychanie. Ogórki przestały zupełnie rosnąć. Obciełam krzaka prawie do naga i po 2 dniach zaczęłam na nowo zbierać ogórki. Często obcinam też liście pomidora, jeżeli przestają wyglądać zdrowo. Oczywiście podlewanie obowiązkowe. Deszcz ostatnio mnie nie wyręcza.
Cukinia z grilla.
W tym roku polubilam grilowanie. Kiedyś wszystko przyrządzałam za długo na ogniu. Co w rezultacie było suche i uwędzone. Mam tylko 2 krzaki cukini, ale dobrze podlewane dają dorodne owoce każdego dnia. W misce wymieszałam w oliwie z oliwek pocięte pomidorki koktajlowe ze swieżym tymiankiem, natką pietruszki, rozgniecionymi ząbkami czosnku, solą i pieprzem. Cukinię pociełam w paski nacinając gęsto jej miąższ. Ułożyłam w tym cukinię skórka do wierzchu i zostawiłam w lodówce na 2 godziny, żeby nasiąkła. Grilowałam ją na kaźdej stronie po kilka minut. Po wylożeniu jej na talerz można po jej wierzchu posmarować delikatnie używaną marynatą. Pyszna!


Sok z agrestu.
Nie posiadam sokownika i nie wiem czy dla jednego krzaka agrestu wypada go kupować? Nazbieralam miskę agrestu i nie znalazłam ochoty na oczyszczenie go ze szkopuł i nie trzeba bylo. A sok do herbaty na zimową pogodę z agrestu juz czeka. Prosty sposób przyrządzenia: opłukać owoce, zasypać dużą ilością cukru (wagowo trochę mniej cukru niż owoców), rozgnieść widelcem i włożyć do lodówki na przynajmniej dwie doby. Schowałam do chłodziarki, żeby nie tworzyć królestwa dla muszek owocówek. Czasem wypada go przemieszczać. Na koniec przecedzić do słoiczków i pasteryzować 5-10 minut.
Pomysl na orchidee?
Cementowa doniczka.
Pobawiłam się dzisiaj przez chwilę. W garażu męża znalazłam worek cementu. W wiaderku rozrobiłam go z wodą w proporcji mniej więcej 4:1. Najperw wlałam troszke wody i dosypując cementu stale mieszałam, starając się uzyskać konsystencję papki, tak abym mogła szpachelką oblożyć nią zwykłą doniczkę. Zaprawę rozprowadziłam po zewnętrznej stronie donicy. Później nałożyłam na nią plastikowy worek i wygładziłam ją w miarę możliwości. Starą końcówką kabla wyciskałam wzorek. W jej spodzie zostawiłam kawałeczek kredy, żeby była drożna przy podlewaniu. Zasychała dobre 2 godziny. Ale w pierwszej godzinie dobrze jest ja nawilżać zwykłą wodą, żeby nie popękała.
P.S. Co na to Pies Ogrodnika? 🙂














