Mam pomysł na zabezpieczenie pomidorów przed za zimną dla nich temperaturą powietrza w nocy, która nie powinna być niższa dla ich rozwoju niż 10°C.
Zakladam wieczorem na stelaż do pomidorów worek papierowy i mam nadzieję, że to wystarczy;)
Pierwsza połowa kwietnia, to ostatni moment na rozpoczęcie rozsady pomidora i papryki. Na parapecie wysiewamy też cukinie, ogórki, arbuza i różne gatunki ziół. Pojemniki z nasionami do wschodów trzymamy w temperaturze pokojowej przy oknie. Później lepsza będzie temperatura poniżej 20C. Do tego dobrym miejscem moze być mini szklarnia na balkon lub taras.
Czasem najsmaczniejsze pomidory wcale nie muszą być u nas w ogródku. Mam bardzo obfite zbiory, ale posmakowały mi najbardziej pomidory koleżanki. Warto jest sie pokusik o samodzielne przyszykowanie nasionek. Aby przetrwały do następnego sezonu, należy je odpowiednio przygotowć. Łyżeczką wybieramy nasiona z dojrzalego pomidora. Opłukujemy je na sitku z pozostałości miąższu. Następnie umieszczamy je w sloiku z wodą i szczyptą cukru. Przy takiej fermentacji powinny oczyscić sie z resztek organicznych. Kiedy po 3-4 dniach opadną już na dno sloika, a w dotyku będą lekko szorstkie, wyciągamy je i płuczemy pod bierzącą wodą. Po osuszeniu będą widoczne na nich delikatne włoski. Przechowywujemy je w torebce papierowej, w suchym, chłodnym miejscu.
Był w niedzielę mój honorowy Komentator. Sciąga czytelników wierszykami. Może cichaczem tworzy elitę? Obszedł moje plantacje wzdłuż i wszerz zbierając pomysły. Przyjął zaproszenie na grilla, chociaż w kolejce za mięsem nie dał sie skusić stać (on zrozumie co mam na myśli 🙂 ).
W zeszłym roku moje pomidory i wielu sąsiednich ogrodników nie mogły pochwalić się obfitością owocowania. Swoje musiałam zerwać w odpowiednim momencie, zanim osiągnęły właściwy rozmiar. A kiedy już do niego dotarły, dostawały brązowych plam, pękały i gniły. Liście na wielu krzakach były poskręcane, brunatno-zielone. Myśle, że dopadła je pospolita zaraza ziemniaka. W tym roku spróbuje pryskać je mlekiem. Jest to metoda jedynie profilaktyczna. Więc należy zacząć wkrótce po wysadzeniu. Stosować co ok 10 dni, bo zakładam, że w takim tempie przyrasta roślina. Chodzi o to, żeby całą powierzchnię pomidora pokryć białym nalotem. To powinno utrudnić atak infekcji bakteryjnej lub wirusowej. Mleko rozrabia się takie prosto z lodówki w stężeniu 1 litr mleka / 10 litrów wody. Nie polecam pryskania warzyw w folii, bo taki nalot nagrzany w słońcu przyjemnej woni zapachu nie wytwarza. Pryska sie do czasu pojawienia się owoców. Podobno stosuje się taki roztwór również na ogórkach, żeby zapobiec szybkiemu zżółceniu się liści. A wiadomo, że im lepsze liście tym lepsze owocowanie. Czytałam, że jest to dobrą odżywką do podlewanie dla domowych paproci, żeby dodać im intensywności koloru. Zastosuję to już w tym tygodniu, użyję mleka tłustego.