

i melona. Niszczą rośliny dyniowate w okresie ich wzrostu. Pojawiają się w maju i czerwcu na terenie USA, Canady i Meksyku. Nieopanowane potrafią zabić całą roślinę, bo systematycznie wpuszczają w nią bakterię. W sklepie można kupić środki chemiczne i pułapki/przylepce. Ja próbuję na początek pozbyć się ich naturalnie. Rano opryskuję liście wraz z łodygą mlekiem zmieszanym pół na pół z wodą (bez chloru), żeby nagrzewające promienie słońca wytwarzały mały smrodzik zniechęcający robale. Wieczorem opryskuję wodą z sokiem lemonki.









