Gdyby wszyscy go teraz raczyli usunąć ze swoich trawników, może byłoby o jeden gatunek chwasta mniej. Już w wielu miejscach się zażółciło. Wczoraj tak niewinnie zaczełam je wyrywać przy użyciu ostrego, dobrego do tego ogrodowego narzędzia. Moje jeszcze były w pąkach. Usunęłam ich kilkadzieścia. Nie myślałam, ze mam ich takie mnóstwo. Powinno sie w miejsce korzenia wpuścić troszkę płynu odchwaszczającego. Kiedyś po takim zabiegu był spokój na cały sezon.
Groszek posadziłam już do ziemi. Rośliny straczkowe mają bardzo delikatne korzonki. Jeżeli zbyt wysoki wyrośnie w domu, to może się łatwo zniszczyć przy sadzeniu. Na zimne noce można go poratować butelką. Niedługo będzie wymagał podpierania, żeby mógł się swobodnie piąć.
A tak ostatnio mam wielką ochotę na jakis fajny projekt. Polecam mój ulubiony blog http://jagodowyzagajnik.blogspot.com/2010/08/torba-plazowa.html


Czesc Anetka . Pogoda jest deszczowa . Moze cos Napiszesz na temat roslin wodnych I blotnych . P.s Pies Ogrodnika . .
Mam nadzieje, ze Tasek to przeczyta :)))
Nasz sasiad po polsku nie czyta 😦 (a roze trzymaj tak przynajmniej 2 miesiace. w koncu puszcza)
Akcja mlecz . Dla rycerza najlepszy bylby miecz ,dla ogrodnika zostaje mlotyka ,jak lamaga nawozem sobie pomaga . Ja tam ekologie wole ,jazda PO krowy na pole . P.s. Ogrodnika 😀 .
A jak krowy kupy zrobia,to tak smierdzi w okolicy,ze wiewiorki siedza na sasiedniej ulicy 🙂
No prosze, pewien piesek wierszem szczekał
u kolejnego czytelnika rymu sie doczekał 🙂
I niech szczeka jeszcze wiecej to zajrzymy tutaj czesciej 🙂