Spacerkiem po grzyby i nazbierałam roślinek do ogródka. Wszyscy wracali z czerwonymi kozakami, a my może nie ten lasek odwiedziliśmy. Ale paprotki też mi potrzebne, bo sarny tego nie jedza. Zjadły mi za to wszystkie inne zielone listki z ogródka.
Ale czy ktoś widział większy rabarbar od tego, który ma sąsiadka Zosia w ogródku? Na jesień biorę trochę korzonków, może to jest spośób na zalesienie się, a nie drzewka które rosną żółwim tempem.
Rabarbar odmładza, ponieważ niszczy wolne rodniki, które są odpowiedzialne za pogarszanie się stanu skóry. Zawiera antyoksydanty, wit A, C, E, magnez, potas, sód , żelazo i wapń. Prowadzi sie cały czas badania nad leczeniem nowotworów właśnie rabarbarem. Podobno przypieczenie rabarbaru w piekarniku na 20 min przed spożyciem wzmaga antyoksydanty. Więc profilaktycznie pieczmy ciasta i chrupmy go!


Rabarbar z Czarnobyla
W Wiscansyn jest mala chatka , gdzie mieszka Pani Zosia Redaktorki sasiadka .
Osoba mila i urocza .
Prywatnie jest zona Soltysa Leszka , ktory niedaleko , od szosy mieszka .
W ogrodzie robi cuda i czary !
Jej specializacja to Rabarbary !
Sa olbrzymie !
Niczym Sekwoje ogrodowe przed deszczem , spokojnie schowasz glowe .
Tam nusi Pani szukac porad i nauki !
Jak mozna wychodowac takie sztuki !
P.s . Pies Ogrodnika .
😀
Fraszka na Wisconsin
Zaiste wielkie te Czarnobylskie łopuchy!
Gałązki na dżemy i soki, a liście do podtarcia dupy…
Nie wiem czy Zofia je na spożycie szykuje
Ale napewno ta kobieta coś już tam planuje
Jeżeli nie jedzenie, to będą slużyć jako plan „b”
Gdy jakie dziewczę pod krzakiem se zechce podetrzeć………………….e
Co do mocy witalnej Rabarbaru, nie będę się wypowiadać
Bo długo by można na ten temat gadać
Koncząc me wybitne wierszowane elokwencje
Zastanawiam się czy rabarbar działał również na potencje?
Bo jak liście do dupy, a gałązki do jedzenia
To może korzeń roślinny dokrwi męskie przyrodzenia?
A jeżeli ma teza okazałaby się słuszna
To sołtys Zosi nie wypuściłby już z łóżka
😉
Ja mysle ze mezczyzna to nie rabarbaru potrzebuje
tylko jakies skocznej niewiasty co go troche poszczuje.
Wtedy wszystko dziala jak w szwajcarskim zegarku
i nie trzeba zajadac tych galazek bez umiarku.
a Anetka rabarbar od pani Zosi dostala,
czyzby ciasto upiekla i nam nie pokazala?;)
Droga Ewciu!
Ciasto i kompocik bylo,
juz sie prawie zmylo.
Fotki nie pokazalam Tobie,
bo jej nie zrobilam sobie.
Lecz w realu,a nie w necie
podzielilam sie z Toba rabarbarem przecie.
Wiec coz z nim poczynilas?
Rowniez nam sie nic nie pochwalilas.
To mnie kolezanko droga zaskoczylas,
rymowanke piekna ulozylas 🙂
Sama widzisz, ze jak sie chce to sie moze,
no chyba ze jest ktos obok kto chetnie pomoze.
fakt zapomnialam dodac ze rabarbar rowniez dostalam,
a to dlatego ze do kompotu go szybko dodalam.
to nic ze fotki ciasta nie pokazalas,
ale Ty nawet ze je upieklas, nic nie wspomnialas.
Ja u Ciebie bylam i ciasta nie spozylam,
wiec pewnie sie troche spoznilam?
Nastepnym razem prosze mowic zawczasu,
to przyjedziemy do Was, zamiast na spacer do lasu 🙂