Zbieramy owoce

Dojrzewają owoce i trzeba je stopniowo, ale systematycznie zrywać. Pozostawione, pospadają i szybko podgniją. Sa mniej wytrzymałe na obicia, bo nie są niczym pryskane. Są zdrowe! Pierwszy rok mieliśmy bardzo dużo winogrono. Którejś nocy opos wyniósł z ogródka wszystko zostawiając może trzy kiscie. Podobno oposy czekają na ten dzień, kiedy owoc jest już gotowy do oberwania. Jeżeli to prawda, to na przyszły rok przypilnuję tego. Mamy kilkuletnią brzoskwinię. Ma duże,  pyszne owoce. Mam ochotę spróbować je suszyć w piekarniku, ale mamy w tym tygodniu piekarnik na dworze i boję się,  że klimatyzacja nie nadąży z chłodzeniem.

dsc00464.jpgphoto-2SAMSUNG

4 komentarze do “Zbieramy owoce

  1. Dzien dobry Czytelnicy Mili .
    Czy Globus na stronie Pani Redaktor
    zescie zauwarzyli ?
    Ale zaszly tam przemiany !
    Czytelnikow z calego Swiata mamy .
    Od Eskimosa po Latynosa !
    I Europa dolaczyla Azje i Australie wyprzedzila !
    Ale jak wszedzie ,prym Ameryka przedzie !
    Nie lekajmy sie upalow , deszczu i chlodu !
    Ruszajmy w podroz .
    W 80 dni do Okola Anetki Ogrodu !

    P.s . Pies Ogrodnika
    😀

  2. Znowu Pani alarm podniosla
    Ze rodzina Oposow , winogrona wyniosla !
    Gdzie byl Miler ?
    Ogrodowy Killer !
    Gdy woda polany , jak Chart zbudowany .
    Raczej zadanie ponad jego sily
    Pluszaki go oslabily .
    Wszystko spadnie na Pani barki .
    Taka to dola Ogrodowej Ochroniarki

    P .s . Pies Ogrodnika .
    🙂

    • Psie ogrodnika,

      Posuma w klatce to i Ja widziałem,
      Z wrażenia o mało się nie posrałem…
      Ogon jak szczura, zęby wywalone,
      Wszystkie morele zostały wpieprzone…
      Ale juz tak jest, gdy owoc z drzewa spada,
      I natrafi na jakiegoś podłego gada…
      Za to, z drugiej strony ogródka
      Wyrosła sobie marchewka drobniutka…
      A kolo marchewki, cukinie – olbrzymy
      Które sobie na grilu smażymy…
      Co do globusa, to nasza Ogrodniczka roztropna
      Się podnieca i mówi „Patrz nowa kropka”
      Bo kropki na globusie państwa ukazują
      I bloga międzynarodowego w necie promują…
      A za parę dni, ogródek cholera weźmie
      Bo wszyscy będą na long-weekendzie
      I z braku wody wszystko padnie
      W związku z czym frekwencja na blogu spadnie…

  3. Witam Pana Justina .
    Pisanie na blogu , znow sie zaczyna !
    Znam Ja zwierzeta i ich obyczaje .
    Wie Pan co mi sie zdaje !
    Pani Redaktor sama winogrona wpieprzyla !
    A wine na Oposa zwalila .
    Biedny Opos ze swej kryjowki , juz sie nie ruszy .
    Bo jak go zlapie ,to go zasuszy !

    P.s . Pies Ogrodnika 😀

Dodaj odpowiedź do Pies Ogrodnika Anuluj pisanie odpowiedzi